poniedziałek, 24 września 2012

Rozdział VI


"Zdrajca"

Strażnik,który zobaczył Caleba natychmiast odprowadził go do jego matki . Kobieta ujrzawszy syna nie była zadowolona iż był świadkiem jej rozmowy z Tanatosem . Pod prawym filarem przy tronie stał Eddi’e , który wiedział ,że to może oznaczać same kłopoty ,a plan Mirandy może się nie powieść . Chłopak milczał i nie odpowiadał na żądne pytania jego wzrok był skierowany w betonową posadzkę . Kobieta wstała z tronu po czym podeszła do niego . Chwyciła jego głowę po czym podniosła ją do góry by jego wzrok był skierowany na nią . 
-Powiedz mi ile słyszałeś . ? Chyba nie wziąłeś tego na poważnie co mówiłam ja i Tanatos , on nie mógłby nikogo skrzywdzić .Powiedziała nie co łagodnym głosem Miranda .
-Czy ty siebie słyszysz ? ! On by zabił każdego nawet mnie ,ciebie i nawet nad tym by się nie zastanowił . Powiedział Caleb spoglądając na Tanatosa .
-Nie mów tak . Z resztą nie masz do tego prawa .Zaczęła Miranda. –Ty chyba nie wziąłeś tego na poważnie o czym tu mówiliśmy .?Chyba nie chciał byś na przykład żyć w jakiejś nędznej chacie z rodzina biedaków .
-Oczywiście ja nie mam do niczego prawa .  Powiem ci ,że bym wolał przynajmniej by mnie kochali a nie tak jak ty . Powiedział Caleb po czym Miranda kazała jednemu ze strażników odprowadzić go do swojej komnaty . Eddi’e ,który stał pod filarem podszedł bliżej królowej .
-On ją ostrzeże ,powinnaś rzucić na niego czar zapomnienia .Powiedział mężczyzna .
-Ja tego nie mogę zrobić , nie mam takiej mocy w porównaniu z moją siostrzenicą .Jednak wiem jak za pomocą naszego przyjaciela Tanatosa sprawić by ,Caleb zaczął nienawidzieć Amy .Powiedziała Miranda.
Tym czasem w jaskini Tony zebrał wszystkich pozostałych rebeliantów . Raytor ,który dowodził innym rozdziałem wmawiał dziewiętnastolatkowi ,że zdrajca jest Zayn z jego oddziału . Brunet jednak nie chciał działać zbyt szybko bo nie miał żadnych dowodów gdyż młody buntownik był z nim cały czas podczas ćwiczeń . Jednak w głowie chłopaka panował jeden wielki chaos .Tym czasem na ziemi był już ranek Amy jak co dzień poszła do szkoły czas mijał jej wolno , minuta była dla niej jak wieczność a otaczająca rzeczywistość nie miała dla niej znaczenia .  Sny, które miała co noc były coraz bardziej rzeczywiste a każdy z nich niósł za sobą kolejna tajemnicę ,tak jak ten ,który miała dzisiejszej nocy .Widziała dwie kobiety ,które się kłóciły  jedna z nich stała na krawędzi przepaści .Jej głos był dla piętnastolatki dobrze znany był niski a zarazem czuły w porównaniu od głosu drugiej. Obie się kłóciły wtedy pojawił się mężczyzna i stanął w obronie tej, która stała na krawędzi  wtedy da druga strąciła ich w ciemną otchłań . Jednak piętnastolatka nie wiedziała kim są osoby znajdujące się w jej śnie ,gdyż ich twarze były tak jakby zamazane . Nagle nauczycielka matematyki wywołała Amy do odpowiedzi . Jasnowłosa podeszła do tablicy , na której czekało na nią równanie do rozwiązania . Dziewczyna wzięła do ręki kredę po czym odwróciła głowę w tył i spojrzała na klasę po czym znów spojrzała przed siebie . Pani Stark spoglądała na uczennicę ,która nawet nie wiedziała od czego  ma zacząć . Po pięciu minutach kobieta odesłała piętnastolatkę do ławki , była za razem nie co zaniepokojona niskimi stopniami Amy ,które od pewnego czasu ciągle dostaje ,jeszcze kilka miesięcy temu rozwiązanie takiego równania nie było dla niej żadnym problemem . Jasnowłosa zajęła swoje miejsce przy oknie po czym wyjrzała za nie .Jej uwagę przykuł rzucający się cień ogromnych skrzydeł ptaka . Tym czasem na Avalonie Caleb kończył swój trening , Eddi’e go nie oszczędzał , gdyż jego test miał już odbyć się za cztery dni a każda minuta spędzona na ćwiczeniach był niczym jak złoto . W tej samej chwili Miranda siedziała w sali tronowej , już na dniach chciała sprowadzić do zamku swoją siostrzenicę , jednak wiedziała ,że pierwsze musi odwrócić uwagę Mary ,która mogła by jej przeszkodzić . Kobieta wiedziała jaka jedyna rzecz może ją sprowadzić do Avalonu , a by plany się ziścił  informacja o pieczęci królowej wpierw musiałby usłyszeć Tony . Godzinę później Miranda spotkała się koło lasu ciemności ze swoim szpiegiem, którego ma w szeregach rebeliantów ,to właśnie on ostrzegł ją o planowanym ataku na zamek . Mężczyzna był ubrany w czarny, długi płaszcz, na głowie miał założony kaptur tak by nikt go nie rozpoznał. Kobieta dała mu kartkę zwiniętą w niewielki rulon ,oraz sakiewkę złota .Kiedy Miranda odeszła ,mężczyzna rozwinął papier po czym zaczął czytać .
„Jeden z moich wojskowych znalazł wczoraj na bagnach w Wignom pieczęć królowej.
Musisz sprawić by ta informacja dotarła do przywódcy rebeli .
Jeśli wykonasz to zadanie zostaniesz obdarowany dwiema sakiewkami złota .
Z poważaniem:
Królowa Miranda .”
Dla mężczyzny zadanie było najprostsze jakie mógł dostać ,chęć zdobycia była większa niż co kol wiek innego w tej chwili dla niego nie miało już znaczenia po ,której stronie tak naprawdę już jest . Tymczasem Tony udał się na cmentarz w ręku trzymał kwiaty . Kiedy znalazł się nad grobem przyjaciela ułożył je po czym upadł na kolana .
-Nawet nie wiesz jak mi cię brakuje .Zaczął Tony . – Nie mogę sięz tym pogodzić ,ze ciebie już nie ma . Ty zawsze byłeś rozważniejszy niż ja .Ja zawsze działałem pochopnie a wszystko obracałem w żart ,tak jak wtedy w lesie pewnie pamiętasz.  Ty byś wiedział jak mam postąpić by znaleźć zdrajcę .Powiedział Tony w nadziei ,że Matt go usłyszy gdzie kol wiek on teraz jest . Nagle zerwał się silny wiatr . Dziewiętnastolatka przeszło dziwne uczucie tak jakby w tej chwili czuł obecność swojego przyjaciela obok siebie .Po chwili wiatr ustał a to zdarzenia było jakby niczym odpowiedź Matt’a . W tym momencie Amy skończyła zajęcia . Pod szkołą ujrzała czekającego na nią Riven’a .Chłopak ujrzawszy ją z daleka uśmiechnął się lekko do niej po czym do niej podszedł . Jasnowłosa ucieszyła się na jego widok po czym przedstawiła go Patrici . Jej koleżance jednak nie przypadł on do gustu , lecz mimo to wolała zachować to dla siebie .  O tej samej godzinie lekcje również kończyła Sabrina .Dziewczyna była dziedziczką fortuny i zawsze się wywyższała nad wszystkich , dostawała wszystko co sobie zapragnęła . Kiedy ujrzała Riven’a chłopak od razu się jej spodobał , była zaskoczona tym ,że nie zwraca na nią uwagi tylko skupia ją na Amy . Jednak Sabrina wiedziała ,że i tak zrobi wszystko co w jej mocy bo on był z nią . Nagle pod szkołą zjawiła się Mara , kiedy jasnowłosa ją ujrzała wiedział ,że z tego mogą wyniknąć same kłopoty ,albowiem została wezwana do wychowawczyni . Kobieta przywitała się z córką oraz jej przyjacielem po czym poszła w stronę pokoju nauczycielskiego . Po rozmowie trwającej dwadzieścia minut wyszła ona bowiem z  pokoju . Mara była załamana tym co usłyszała od wychowawczyni , była zaskoczona tym ,że dziewczyn a aż tak sobie źle radzi w szkole . Jednak kłopoty zaczęły się  z dniem kiedy Tony przybył na ziemię . Amy chciała poczekać pod szkołą na matkę ,kiedy ją ujrzała ,wstała z ławki , na której siedziała z Rivenem . Tym czasem na Avalonie Raytor wracając do domu spotkał Tony’ego zaproponował w wspólny wypad do pobliskiej karczmy by napili się po piwie . Dziewiętnastolatek nie miał nic przeciw temu pomysłowi w końcu mimo wszystko też ma swoje życie i prawo do chwili rozrywki . Oboje weszli do środka po czym siedli przy stole , po chwili przyszła jedna z kelnerek by złożyć zamówienie . Tony , rozpoznał dziewczynę była to Casidy , która poznał jakiś czas temu . Oboje uśmiechnęli się do siebie , po czym chłopak spoglądał na nią a dokładniej na jej dość duży dekolt.Kiedy dziewczyna odeszła Raytor wyciągnął z kieszeni monetę by dać kelnerce napiwek. Uwagę dziewiętnastolatka przykuła czysto złota moneta królewska z jej herbem . Tych monet mogła używać jedynie rodzina królewska . W tym momencie doszło do chłopaka ,kto może być zdrajcą wiedział ,że Raytor nie mógł dostać monet od Mirandy od tak ,gdyż ona nikomu nigdy nic nie dała ,lecz odbierała wszystko co było możliwe . Ta myśl jeszcze bardziej przytłoczyła bruneta . Chłopak gwałtownie wstał po czym bez słowa wyjaśnienia wyszedł z karczmy , zachowanie to u wielu wzbudziło pewne zdziwienie . Widząca to Casidy postanowiła puść za Tony’m .
-Tony ! Zaczekaj . ! zawołała .-Coś się stało ? Bo tak szybko wyszedłeś . Chyba teraz nie gonie cię jak go ty tam nazwałeś świr w masce .
-Nic po prostu zapomniałem ,że mam co jeszcze do załatwienia . Odpowiedział chłopak .
-Na pewno ? Wstałeś tak nerwowo . Może to o mnie chodzi . ?Zapytała .
-Casidy nie o ciebie , wręcz chciałbym spędzić z tobą trochę czasu, ale wybacz muszę już teraz iść naprawdę . Powiedział Tony .
Chłopak umówił się z dziewczyną na spacer jutro wieczorem po czym się pożegnał . Oddalając się spojrzał za siebie by jeszcze raz zobaczyć Casidy . Na ziemi był wczesny wieczór .Mara po powrocie do domu zrobiła Amy awanturę o złe Stobnie oraz o to ,że może nie zdać z chemii do następnej klasy jeśli nie poprawi ocen . Piętnastolatka dostała szlaban na wychodzenie z domu  . Siedziała zamknięta w swoim pokoju gdy nagle jej telefon leżący na biurku zaczął wibrować był to sms od Rivena :
R:Spotkajmy się w Central Parku za 30 min .:*
A:Nie mogę naprawdę, mama dała mi szlaban nie mam jak wyjść .
R: Dasz radę . Wyjdź oknem przecież są tam schodki .Twoja mama się nawet nie zorientuje, że cię w domu nie ma . A ja musze się z tobą zobaczyć.
A:Dobrze będę w Central Parku za 30 min . Czekaj przy fontannie .”
Amy zrobiła tak jak zasugerował jej Riven  i poszła się z nim spotkać . W tym czasie na Avalonie Miranda przyprowadziła Caleba do biblioteki była kryształowa kula w której można było zobaczyć co robi dana osoba jeśli wypowie się jej imię. W ten sposób królowa chciała pokazać synowi ,że Amy nie jest już nim zainteresowana za sprawą Tanatosa . Kiedy chłopak wypowiedział jej imię ujrzał piętnastolatkę siedzącą obok nieznajomego chłopaka . Tym czasem Riven i dziewczyna rozmawiali od kilku minut , oboje spoglądali na siebie .Wieczór był chłodny nad nimi świecił księżyc ,Amy wychodząc w pośpiechu zapomniała zabrać swojej bluzy widząc jak ,widząc ,że marznie chłopak zdjął swoją i dał jej . Po pewnym czasie ich głowy znalazły się blisko siebie oboje byli w siebie zapatrzeni wtedy ich usta zbliżył się . Po czym oboje się pocałowali , po chwili Riven objął piętnastolatkę i przytuli ł do siebie . Amy czuła się w jego ramiona bezpiecznie ,jednak wiedziała ,że nie jest to fair (czyt . fer) wobec Andy’ego .Po kolejnych pięciu minutach , Riven wyciągnął z kieszonki naszyjnik z małym niebieskim kryształem , po czym dał go jasnowłosej . Obje później poszli na romantyczny spacer nad rzekę  na brzegu oboje ułożyli się na trawie po czym spoglądali na gwiazdy .Około dwudziestej trzeciej Riven odprowadził Amy pod blok po czym po raz kolejny na pożegnanie ją pocałował. Wszytko to przez kryształową kulę wraz z miranda obserwował Caleb , nie wiedział co ma teraz myśleć , nawet nie wiedział co ma dalej robić .
-I co dalej wierzysz, że Amy jest taka wspaniała .? ! Powiedziała Miranda.-Ona się tobą bawi , chciałam cię przednią chronić byś uniknął takiego rozczarowania .
-Skąd mam wiedzieć czy to nie twój podstęp ,czy to nie Tanatos ?! Wykrzyczał Caleb .
-Spójrz on tu jest stoi tam na wierzy . Podejdź do okna .Powiedziała Miranda wskazując synowi Tanatosa ,jednak był to tylko jego klon ,który wyczarowała ona sama .
-Więc miałaś rację .  Ja nie  chcę już wracać na ziemię . Musze się skupić na ćwiczeniach z Eddi’m. Powiedział czternastolatek .
Plan Mirandy wyszedł tak jak sobie zaplanowała ,jednak wiedziała ,ze to co zobaczył to za mało by zaczął nienawidzić Amy . Królowa rzuciła zaklęcie na kulę by ta pokazywała jej fałszywe obrazy dotyczące piętnastolatki . Ta noc dla młodego księcia była bezsenna ,przekręcał się z boku na bok a przez jego głowę przechodziły tysiące myśli , pytań . W końcu poszedł jeszcze raz do biblioteki tak jak przewidziała to jego matka po czym podszedł do kuli . Wtedy ujrzał dziewczynę ,która była wraz z przywódca rebeliantów i włamywała się do jednej z chat po czym ją splądrowała i spaliła .Ten widok dla czternastolatka był jeszcze gorszy , nie wierzył w to ,że Amy wie o Avalonie i jest za stroną rebeliantów .     Bladym świtem Tony wezwał do jaskini Raytora , co do którego był już niemal pewien ,że jest zdrajca .
-Coś się stało ,że mnie wezwałeś ? Zapytał niepewnym głosem Raytor .
-Powiedz mi czemu to zrobiłeś ,czemu akurat ty ?. Powiedz mi .! Powiedział zdenerwowany Tony
-Nie mam pojęcia o czym ty mówisz . Powiedział pełen arogancji Raytor . Tony nie wytrzymał po czym przyparł go do ściany i pociągnął za przód płaszcza .
-Czemu nas zdradziłeś . ?! Wiem już o wszystkim . A ty dobrze wiesz co robimy zdrajcą .Powiedział Tony zachowując powagę jak nigdy do tond .
-Ale ja posiadam pewne informacje , jeśli mnie zabijesz możesz wiele stracić . Powiedział Raytor .
-Mów co wiesz. !
-Miranda znalazła pieczęć królowej wiem ,że jest ona cenna . Znajduje się ona na bagnach w Wignom ,za tydzień ma tam po nią wyruszyć . Powiedział Raytor .
-O widzę ,że już jesteście na ty . Ale skąd mam mieć pewność ,że nie kłamiesz .?
-Gdyby nie ja i to że znam strażników nadal byś tkwił w celi . Ja mu kazałem celowo spać byś ty mógł uciec 
__________________________________________________________________.



Jest kolejny rozdział fakt może nie co krótki, no ale jest . Zachęcam do głosowania w ankiecie . Bo czy powstanie II sezon tego opowiadania zależy tylko od was  . :D

18 komentarzy:

  1. Pierwsza!!
    Genialny rozdział, piękny i cudowny.
    Gdy czytam o Matt'cie, czy jak to się odmienia, mam ochotę płakać. Tak mi smutno, że go zabiłaś. Nie wybaczę ci tego ;>
    Biedna Amy... Jak dowie się o Rivenie bd miała podwójnie złamane serce -.-
    No czekam na kolejny wspaniały rozdział :*
    Weny życzę, oby następny był niedługo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* na pewno nie raz jeszcze o nim wspomnę w opowiadaniu .:D ale ona wcale nie musi się dowiedzieć kim naprawde jest riwen ^^ . xd postaram się dodać kolejny w sobtę lub piątek ;)

      Usuń
  2. Super!!!!Byłam przekonana,że zdrajca będzie Zayn,to jak Tony gadał nad grobem Matta było piękne.To co robi Miranda to brak słów by opisać osobiście to niechciałabym mieć takiej matki.Ja chyba już wiem,kim mogą być te postacie ze snu Amy.Czyżby Tony się zakochał?Czemu nie opisałaś tego spaceru?No i oczywiście jestem na "tak",ale nie moge zagłosowac bo nie mam tu konta:)Ile wejdę na twojego bloga to nie mogę się napatrzeć na nagłówek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję . :D no ale to nie zayn .:p fakt kim były te osoby w jej śnie można się łatwo domyślić :D spacer ,a raczej nie spacer będzie opisany w kolejnym rozdziale . :D to zwyczajny nagłówek i tyle . :p

      Usuń
  3. Łehehehheheheh ! :c
    Zabiłaś mi Matta Ty niegodziwcze ! xD
    Tak mi szkoda, why?! łehehheh xD
    A mowa Tony'ego mnie dobiła...
    Dobra ogar xD
    Ych, normalnie kocham te Twoje opowiadanie, prawie w każdym rozdziale się coś dzieje :D
    Kochana, przepraszam, że mam takie opóźnienia u ciebie, ale za to samo mogłabym przeprosić wiele osób :c Cóż... Szkoła nie radość !
    Aha, nawet jeśli,któregoś rozdziału przez uwagę nie skomentowałam, to tylko i wyłącznie przez nie uwagę ! Gwarantuję, że wszystkie przeczytałam :D
    Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :D
    Życzę weny i pozdrawiam :)
    P.S. Przy okazji chciałbym Cię zaprosić na nowy rozdział do siebie :D
    http://titanic-by-melodia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dobiła w jakim znaczeniu tego słowa ? dziękuję :* cieszę się,że ci się podoba *.* powinnam kolejny dodać niedługo . xd jasne ,że przeczytam twój rozdział ,ale dopiero jutro :D .

      Usuń
    2. W znaczeniu takim, że się na serio rozpłakałam :D
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. cóż takich sytuacji kiedy on będzie nad gobem mata będzie jeszcze kilka :D

      Usuń
  4. Nareszcie przeczytałam,rozdział jest świetny.A słowa Tonego były piękne i podobnie jak Melodia się prawie popłakałam.Myślę,że ta dziewczyna Casidy nie będzie z Tonym bo mam wrażenie,że on kiedyś tam będzie z Amy;PCiekawe kiedy Riven powie Amy prawdę i zabierze do Avalonu XD'Ee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję . :D .kto z kim będzie na pewno się okaże z czasem . xd już nie długo Amy pozna prawdę . heh . xd

      Usuń
  5. Genialnie.Co ty robisz,że masz takie geialne pomysły na rozdziały.Zazdroszczę ci trochę tego.Gdybym tylko mogła to zabiłabym tą Mirandę,ona jest tak podła jak nie wiem co.Riven a raczej "świr w masce" jak go to ładnie nazwał Tony się pocałowali,nie wierzę w to O.o Widzę,że założyłaś kolejnego bloga i ja go na 100% będę go czytać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję . :D nwm same jakoś mi do głowy przycodzą :p wcale nie ma czego zazdrościć .xd ale ten pocałunek nic nie zanaczył "dla świra w masce" haha . jednak dl Amy będie on miał znaczenie . :)

      Usuń
  6. Hej, podoba mi się styl twojego pisma, blog fajny.Wygląd jest bardzo ładny :D Życzę dużo weny i powodzenia w blogowaniu :)
    Zapraszam do mnie na blogi o One Direction(szukam aktualnie nowych czytelniczek, mam nadzieję, że moje blogi cię zaciekawią. Proszę zostaw po sobie komentarz)
    http://see-me-in-the-rain.blogspot.com/
    http://without-you-baby.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej . dziękuję . xd ok zajrzę na pewno . :D

      Usuń
  7. Zajebisty rozdział.Prawdę mówiąc to spodziewałam się,że to kto inny okaże się zdrajcą,ale pewnie specialnie tak zrobiłaś z tym Zaynem.I czemu ten Riuven musi być zły,fajną parę by tworzyli razem z Amy,no ale ona była z Andym XD Ciekawie jak Amy zareaguje na to,że Riven ma skrzydła haha.Kiedy kolejny rozdział?
    .Dominika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję . :D czy ja wiem tak jakosz wyszło początkowo zdrajcą miał być Zayn jednak w ostatniej chwili zmieniłam :D . jutro powinnam dodać VII rozdział . xd

      Usuń